Taekwondo i związane z nim zagrożenia duchowe

Popularna sztuka walki taekwondo jest groźniejsza niż myślisz. Sprawdź czy twoja dusza może być w niebezpieczeństwie.

Taekwondo w kulturze

Popularyzacja i fascynacja taekwondo rozpoczęła się w Korei w 50 r. p.n.e. i podczas swojej historycznej wędrówki nie zmieniła zbytnio swojego biegu. Istotą i założeniem tej sztuki walki jest nie tylko synergia fizyczna ciała, ale również duchowa. Taekwondo to niejako filozofia sama w sobie, gdyż jego głównym celem jest oddanie ciała we władanie umysłu, aby zwiększyć jego fizyczność do granic możliwości. Co więcej, o ile w innych sztukach walki trening to podstawa, tak w tym sporcie pełni on połowiczną rolę. Dużą rolę odgrywa tutaj naukowo brzmiąca “teoria mocy”, która została stworzona przez Koreańczyka – Choi Hong Hi. Twierdził on, że podstawą głównej teorii jest kilka mniejszych, składających się w jedną całość, a są to teorie:

  • siły reakcji,
  • koncentracji,
  • równowagi,
  • kontroli oddechu,
  • masy,
  • szybkości.

Szczególnie ważna w kulturze wyznającej zasady taekwondo okazała się kontrola oddechu. Każdy cios oddany w walce, czy to atak, czy obrona, musi być zakończony bitewnym okrzykiem. Dzieje się tak za sprawą silnie ugruntowanego podłoża religijnego, z którym wiąże się kolejna teoria mająca za zadanie spotęgować efekt duchowy walki. Głosi ona, że otaczająca nas natura pełna jest “energii życiowej”, która występuje u nich jako “chi”. Energia ta bowiem, wprowadza człowieka w trans, podczas którego nie ima on się bólu; ani fizycznego, ani psychicznego. Jest to o tyle poważna sprawa, ponieważ trans taki powiązany jest z kolejną, niesamowicie jednak niebezpieczną “energią kosmiczną”. Otwarcie się na nią powoduje otwarcie się na moc demoniczną, co wiąże się z bardzo ciężkimi konsekwencjami duchowymi oraz psychicznymi.

Koreański okultyzm?

Dziwić może na pierwszy rzut oka powiązanie sztuki walki z czymś tak potwornym jak okultyzm, jednak po głębszej analizie zaczynają wysuwać się na pierwszy plan pewne cechy wspólne obu zjawisk. Przede wszystkim taekwondo to jawne odrzucenie ideologii chrześcijańskiej, wg której człowiek oddaje ciało oraz duszę w łaskę Jezusa Chrystusa. W przypadku taekwondo mamy niejako kult ciała, a także umysłu; można rzec, gloryfikacja obu. Szalenie niebezpieczna dla niczego niespodziewających się adeptów może być inicjacja i wejście w szeregi praktykujących taekwondo poprzez kolejne poziomy – pasy. Odpowiadają one coraz to większemu wtajemniczeniu i rygorowi kultu. Z każdym kolejnym poziomem musisz składać również uroczyste przysięgi. Mają one na celu “zakotwiczenie” cię w społeczności, a także przywiązanie cię emocjonalnie do danej grupy.

Dusza w niebezpieczeństwie

Negowanie niebezpieczeństwa związanego z taekwondo jest chytrą sztuczką i próbą manipulacji emocjonalnej. Nie można bowiem nazywać sportem czegoś, co w jawny sposób ingeruje w umysł w celu odniesienia korzyści fizycznych. Taekwondo jest więc próbą przemycenia ezoteryki pod płaszczem dobrej zabawy i wysiłku fizycznego. Powiązanie jakiejkolwiek sztuki powiązanej z kulturą Wschodu z chrześcijaństwem jest niemożliwe. Wiązałoby się to z koniecznością zatracenia swojego “ja”, które jest nieodzownym elementem każdej duszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

99 − = 97